godzina dwudziesta druga.
wchodzę do łazienki i trafiam w sam środek koncertu myslovitz.

wokal główny: mój mały sąsiad hubcio.

przy okazji najbliższych ulicznych rozgrywek w badmintonie muszę go pochwalić. sto trzydzieści centymetrów wzrostu, od września czwarta klasa ?, nonono - wyrośnie na ludzi i za parę lat będziemy razem słuchać pj harvey, z okien puszczać white stripesów tak, żeby wszyscy słyszeli, i wyczekiwać kolejnej wizyty u2 w polsce.

w międzyczasie można jeździć na kolejne koncerty myslovitz.

przynajmniej ktoś będzie znał wszystkie słowa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz